AI jako cyfrowy powiernik młodzieży

Modele AI rozumieją słowa, ale nie potrafią poprawnie ocenić ryzyka klinicznego w wypowiedziach młodzieży

Coraz więcej młodych ludzi szuka wsparcia emocjonalnego u sztucznej inteligencji zamiast u specjalistów. Zespół badaczek z Norweskiego Arktycznego Uniwersytetu w Tromsø, w tym Helene H., Henriette Kyrrestad oraz Sabine Kaiser, sprawdził, jak aplikacje wykorzystujące generatywną AI wpływają na dobrostan osób między 11 a 24 rokiem życia. Wyniki ich analizy pokazują, że młodzież chętnie korzysta z chatbotów opartych na modelach takich jak GPT czy Claude, oceniając je jako przyjazne i bardzo dostępne.

Kluczowym mechanizmem jest tutaj poczucie braku oceniania. Młodzi użytkownicy często czują się swobodniej w rozmowie z maszyną niż z człowiekiem, co obniża barierę w sięganiu po pomoc, zwłaszcza w grupach obawiających się stygmatyzacji. Choć pierwsze dane wskazują na poprawę nastroju i redukcję lęku, efekty te są na razie niewielkie i wymagają ostrożnej interpretacji.

Istnieją też realne zagrożenia. AI może nieświadomie utwierdzać użytkownika w szkodliwych przekonaniach lub oferować empatię, która jest jedynie powierzchowną symulacją, co w kryzysowych momentach może być niewystarczające.

Największym problemem jest jednak luka w metodologii badań. Choć inne analizy, na przykład te dotyczące aplikacji Therabot, sugerują pewną skuteczność w łagodzeniu objawów depresji, autorzy norweskiego przeglądu alarmują, że wciąż brakuje rzetelnych testów sprawdzających skutki uboczne. Nie wiemy jeszcze, jak długofalowe poleganie na algorytmach wpłynie na naturalne umiejętności społeczne i budowanie więzi u nastolatków.

Zanim uznamy technologię za bezpieczny zamiennik terapii, musimy zacząć systematycznie monitorować jej wpływ na zdrowie psychiczne.

Źródło: Generative AI in Youth Mental Health Apps: Rapid Review(opens in a new tab)